Generał Gromosław Czempiński uniewinniony!

Przed kilku laty, z oficjalnych mediów cała Polska dowiedziała się, że gen. Gromosław Czempiński został, na postanowienie katowickiej Prokuratury, zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.

Dowiedziała się też, że gen. Czempińskiemu postawiono dwa zarzuty: nielegalnego posiadania broni, co samo w sobie brzmiało równie zadziwiająco, jak i złowrogo oraz zarzut korumpowania urzędnika państwowego.

Absurdalność tych zarzutów obrona wykazywała od początku. „Nielegalne posiadanie broni” polegało na tym, że wśród kilku jednostek krótkiej broni palnej, w większości prezentów od szefów służ specjalnych państw sojuszniczych, jedna sztuka – pistolet Sig Sauer – do pozwolenia wpisany nie był, a w jego miejsce wpisany był inny pistolet, którego generał w swoim zbiorze nie posiadał.

Zarzut drugi polegał na tym, że gen. Czempiński już po odejściu ze służby, w swojej firmie The Quest Group, zatrudnił niejakiego P., który był doradcą w gabinecie politycznym ministra, a więc – zdaniem prokuratury – pełnił funkcję publiczną i uczestniczył przy reprywatyzacji Stoenu.

Jako obrońcy twierdziliśmy, że po pierwsze P. w chwili zatrudnienia w spółce The Quest, jeszcze tylko przez 3 dni był zatrudniony w Ministerstwie. Po drugie, że Gabinet Polityczny Ministra nie miał nic wspólnego z procesem reprywatyzacji. Wreszcie po trzecie, że pan P. został zatrudniony w The Quest kilka miesięcy po prywatyzacji Stoenu.

Na wniosek obrony, sąd na początku umorzył zarzut w sprawie nielegalnego posiadania broni, uznając go o przypadek o znikomej społecznej szkodliwości.

Ustalenie, że P. nie pełnił funkcji publicznej w rozumieniu polskiego prawa, a nadto nie miał żadnego związku z prywatyzacją Stoenu, zajęło Sądowi Okręgowemu w Warszawie kilka lat.

Koniec końców, gen. Czempiński, były oficer wywiadu, szef UOP, bohater operacji uwolnienia z Iraku kilkudziesięciu oficerów CIA (operacja „Samum”) – za co Amerykanie umorzyli nam miliardowy dług – jest niewinny.

Wyrok zapadł 8.06.2026 r.

Tym razem obyło się bez fleszy, kamer i informacji w głównych serwisach informacyjnych.

Jesteśmy dumni, że nasza Kancelaria mogła bronić gen. Czempińskiego i przyczynić się do jego uniewinnienia.

prof. dr hab. Jan Widacki